Z Czuwasza robisz się Rosjaninem – dostajesz wiadro w prezencie

Z Czuwasza robisz się Rosjaninem – dostajesz wiadro w prezencie

Nikołajew kiedyś, po kąpieli w przeręblu, wysłał na front 9 takich „bochenków”. Nawet jak są nowe, tylko z fabryki, to już są komplentym wiadrem, a on się chwalił, że udało mu się zebrać pieniądze na używane, bo mocarze nie mają pieniędzy nawet na nowe „bochenki”, gdyż cena w rosyjskim przemyśle wiaderkowym poszybowała w górę, gdy z terytorium Federacji Rosyjskiej wyjechały zagraniczne firmy produkujące samochody.

Zorganizowano patetyczny przekaz „bochenków” do wojska. Nikołajew postanowił przemawiać w dwóch językach: czuwaskim i rosyjskim. To znaczy, że ten gauleiter nazywa Czuwaszów „rosyjskim” narodem, ale przy Czuwaszach mówi w nierosyjskim języku.

Zgodnie z logiką Rosjan to już ciągnie na pogwałcenie języka rosyjskiego – wszak cały Nikołajew, występując przed „Rosjanami”, zmusza ich do rozumienia nierosyjskiego języka, zamiast mówić w „języku powszechnie zrozumiałym”.

Корреспондент

Leave a Reply